·

Dlaczego współpracuję z Colway?

Jak myślisz, czy ten sposób współpracy, byłby odpowiedni dla Ciebie? Do której z tych grup osób, o którym wspominam we wypisie, byś należał/a?

Wiele osób z mojego otoczenia, dziwi się, że pracuję w ten sposób już od kilku lat. Niektórzy rozumieją dlaczego wybrałam taki styl pracy, ale nigdy sami nie odważyli się na taki krok. Zdarzają się osoby, które uważają, że to niestabilny biznes. Są również osoby, które zazdroszczą mi miejsca, w którym jestem, ale nigdy same nie podjęły trudu, aby być tu gdzie ja. Każda praca wymaga pewnych poświęceń i wyrzeczeń przynajmniej na pewien okres czasu. Jesteś ciekawa dlaczego wybrałam taką karierą zawodową i dlaczego w niej pozostałam? Jak toczyły się moje losy zanim trafiłam do Colway i jak to było, kiedy już w nim pozostałam? Zachęcam Cię do przeczytania tego bardziej osobistego wpisu!

Na początku powiem Ci, że Colway to nie tylko styl pracy, ale i styl życia. Styl, w jaki się wpisałam i doskonale się w nim odnalazłam. Ale o tym już za moment 🙂

W Colway jestem od prawie 10 lat. Trafiłam do firmy przypadkiem, jak większość z osób współpracujących z Colway. Był to dla mnie trudny czas, w którym potrzebowałam niezależności finansowej, mając jednocześnie mało czasu na pracę. Wychowywałam wówczas sama syna i marzyłam o tym, abym mogła zapewnić sobie i Jemu, to co dla nas najlepsze. Colway był dla mnie strzałem w dziesiątkę. Nie zastanawiałam się nad podjęciem decyzji zbyt długo.

W tym czasie uczyłam się jeszcze w szkole średniej, a później zaczęły się studia licencjackie i magisterskie na dwóch kierunkach równolegle. Zawsze byłam raczej nieśmiałą dziewczyną, zwłaszcza w podstawówce i istniejącym jeszcze wówczas gimnazjum. Współpraca w Colway, przede wszystkim, pomogła mi stać się bardziej otwartą na świat i ludzi osobą, bardziej pewną siebie kobietą. Chętniej zawierałam nowe znajomości, co pomagało mi od podstaw budować swój mały biznes, który stopniowo się rozkręcał. Stałam się niezależną finansowo, o czym bardzo wtedy marzyłam.

Poza finansowym aspektem, Colway przypadł mi do gustu, jakością produktów jaką oferuje. Miałam świadomość, że nie polecam ludziom byle czego, a to powodowało, że świetnie sprzedawałam i zachęłam kolejne osoby do współpracy. Do tego, doszedł aspekt czasu pracy. Elastyczne godziny pracy, zależne wyłącznie ode mnie, wspomagały wywiązywanie się ze wszystkich obranych w tamtym czasie ról, jakie pełniłam. Mogłam łączyć bycie studentem, mamą i bizneswoman. Stopniowo, mogłam pozwolić sobie również na wybór partnerów biznesowych, z którymi było mi po drodze. Na początku, cieszyłam się z każdej osoby, chętnej do współpracy, jednak po jakimś czasie, zaczęłam nawiązywać stosunki biznesowe, tylko z osobami o podobnych wartościach. Mimo elastycznego czasu pracy, pracowałam na początku więcej niż obecnie. Budując początki struktury, trzeba było poświęcić temu zajęciu zdecydowanie więcej czasu, nauki i zaangażowania. Działo się to kosztem życia prywatnego. Rzadko spotykałam się ze znajomymi rówieśnikami, raczej ze znajomymi rodziców i cioć, bo początkowo to oni, byli moimi klientami lub organizatorami kolejnych moich spotkań. Rówieśnicy, nie rozumieli mojej sytuacji a sami uważali, że nie potrzebują zarabiać lub używać tego typu produktów. Miałam grupę znajomych ale to nie bylo typowe studenckie życie. Dopiero po ukończeniu studiów, kilku znajomych zaczęło dopytać o możliwość współpracy. Każdy wybiera odpowiedni dla siebie biznes i czas.

Dzięki Colway, zaanagoważałam się również w bliźniaczy projekt, Colway International, który wystartował z globalnym planem finansowym i prowizją wypłacaną co tydzień.

Start Colway International podczas rejsu do Karlskrony oraz 10 rocznica Colway

Colway umożliwił mi rozwój na zupełnie innym poziomie niż dotychczas miałam okazję doświadczać. To było dla mnie zupełnie nowe odkrycie, które fascynuje mnie po dziś dzień. Największym wyzwaniem i jednocześnie sukcesem, było dla mnie ukończenie serii szkoleń Masters u Kamili Rowińskiej, będąc już wtedy w drugiej ciąży. Jeździłam za Kamilą i Jej zespołem pociągiem lub autem po Polsce 🙂 to budowało moją wewnętrzną siłę i determinację. Wiedziałam, że mając dwójkę dzieci w domu, będzie mi ciężej ruszyć na tak dalekie szkolenia. Dlatego podjęłam decyzję o ukończeniu ich do czasu porodu. Po szkoleniach u Kamilii, nastąpił przełom w wielu kwestiach w moim życiu zawodowym i prywatnym.

Z Prezesami Colway Maurycym Turkiem, Jarosławem Zychem i Prezesem Colway International Bernardem Jastrzębskim podczas „Życie bez ograniczeń” 28.04.2015r.

Dzięki współpracy z Colway, miałam możliwość poznania i wysłuchania wielu autorytetów w świecie show biznesu. Ostatnio, podczas 14-tej rocznicy, poznałam Katarzynę Figurę. To wielkie przeżycie, móc na żywo posłuchać i porozmawiać z kimś tak dla nas na codzień odległym. Na naszych konferencjach, byli obecni również Tomasz Kammel i Dorota Wellman, których bardzo uwielbiam i wspominam do dziś pewne Ich wypowiedzi. Miałam okazję poznać Jerzego Dudka i kilka innych sławnych postaci, również ze świata sportu. Wspominam te chwile, jako inspiracje do swoich dalszych działań. Przewinęło się także wiele autorytetów medycznych, które były nie zbędne w branży firmy, wellness, bo to od nich czerpaliśmy swoją wiedzę na temat naszych suplementów.

Z Colway można także zwiedzać świat! 🙂 Nie zawsze mogłam skorzystać z wyjazdu firmowego, ze względu na bycie mamą i ważniejsze dla mnie momenty w życiu, które się już nie powtórzą, ale każdy wyjazd z Colway był dla mnie nie zapomnianym. Pierwszy wyjazd na Wyspy Kanaryjskie, odbyłam ze starszym synem; podczas ostatniego rejsu do Karlskrony, zaszłam w drugą ciążę! 😉 To był piękny i wyjątkowy czas dla nas, jako rodziny ale i spędzony wspólnie, z wspaniałymi ludźmi i w cudownej atmosferze!

Dziś, współpracę z Colway i Colway International, postrzegam jako swój sposób na życie, jako styl mojego życia. Najważniejszym jest dla mnie, spełniać się jako kobieta i mama, a to świetnie wpisuje się w sposób, w jaki mogę funkcjonować w tej firmie. Mogę być z dziećmi, rozwijać się, dbać o nasze wspólne zdrowie i kondycję, poznawać nowych, sympatycznych ludzi oraz zarabiać, aby spełniać swoje marzenia. Dodatkowo, wielką satysfakcję sprawia mi, pomoc tym, którzy tego potrzebują – w doborze odpowiednich dla problematycznych skór kosmetyków czy dla męczących się z jakimś schorzeniem osób, suplementów. Uwielbiam swoją pracę, ponieważ przede wszystkim mam kontakt ze wspaniałymi ludźmi – klientami, współpracownikami, osobami pracującymi we firmie oraz zarządem. To biznes relacji, pięknych relacji! 🙂

Czegóż chcieć więcej od życia? 🙂

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera!